wtorek, 14 września 2010

Kampania Wrześniowa

Witam w ten jakże piękny, wrześniowy dzień! Od rana zasłuchuję w musicalu Dracula i w Jelonku, kocham muzykę klasyczną połączoną z gitarą elektryczną, basem i perkusją. Dziś muszę skończyć swoją pracę na Kampanię Wrześniową 20 września. Zdążyłam znienawidzić: Worda (do którego przepisuję wywiady), iTunes (w którym wywiady odsłuchuję) i swój nagrany na dyktafon głos. Przepraszam wszystkich ludzi, teraz wiem jak szybko i nie wyraźnie mówię, współczuje Wam, ze musicie mnie słuchać. Wczoraj przepisałam największą kobyłę, respondent stwierdził, że na wsi jest świetnie, a w mieście "bida z nędzą" i że jako studentka będę potrzebowała pieniędzy to stanę na autostradzie. Chyba najbardziej ucierpiała moja psychika i mam dość siedzenia przed komputerem.
Ale, ale... Już niedługo dziś kończę prace i w czwartek moja lepsza i jaśniejsza połówka ma koncert. Dziewczyny z roku przyjadą i może nawet w pogo pójdziemy. Ostatni raz pogowałam na Woodzie, zresztą nie za bardzo bo na Papa Roach co chwila się kocioł robił, a ja glanów nie miałam. W piątek kolejny koncert zacnego zespołu Influence ale w Kontrastach w Szczecinie, w środę goście Rodzicielki, a w niedziele sesja zdjęciowa! Hell yeah! Pomysłu nie zdradzę... Ale powiem, że jest genialny.
A 20 września wpis z Praktyk, o ile zdam. Witaj drugi roku etnologii. A później integracja z Kulturoznawstwem.
A 27 rok akademicki się zaczyna i zacznie się siedzenie na dworcu, dojeżdżanie pociągami, okienka i staranie się dać radę na dwóch kierunkach.
Uh, pochwaliwszy,się moimi świetnymi planami, a teraz idę wziąć długą kąpiel i wracam do pracy.

1 komentarz:

  1. Super . Świetny blog . Zapraszam http://swiatblondynki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń